Węgry

Aby dotrzeć z Polski na Węgry najprościej jest przejechać przez Słowację. Taka podróż nie powinna potrwać dłużej niż kilka godzin, nie jest to więc bardzo daleko. Kraj nie jest duży, jego powierzchnia jest ponad 3 razy mniejsza od powierzchni Polski.

Węgierska flaga składa się z trzech poziomych pasów. Kolor czerwony symbolizuje siłę, kolor biały wiarę a zielony nadzieję.

Węgry kojarzą się nam z niezrozumiałym dla nas językiem, zupełnie nie przypominającym języków ich sąsiadów a nawet innych europejskich narodów. Wszystko przez to, że tak naprawdę nie wywodzą się z Europy. Przybyli tutaj z Azji we wczesnym średniowieczu. Skąd dokładnie? Nie do końca wiadomo.

Większość naukowców ich pierwotnej ojczyzny doszukuje się na południowy wschód od gór Ural. (dziś byłby to fragment granicy azjatyckiej części Rosji i Kazachstanu). Łączą oni Węgrów dalekim pokrewieństwem z ludami ugrofińskimi których potomkami są również Finowie i Estończycy

Sami Węgrzy chętnie wywodzą siebie od wojowniczego plemienia Hunów którzy kiedyś stanowili postrach ówczesnej Europy.

W Polsce popularne jest powiedzenie „Polak, Węgier ,dwa bratanki”. Ma ono również swój odpowiednik węgierski. Rzeczywiście w całej historii obu krajów bardzo długo znajdowaliśmy się po przeciwnych stronach żadnego poważnego konfliktu a był czas kiedy nasze dzieje wyraźnie się ze sobą przeplatały. Dopiero w czasie drugiej wojny światowej Węgry prawda niezbyt ochoczo ale stanęły po stronie Niemiec. W działaniach przeciwko Polsce nie brały jednak udziału a przeciwnie, odmówiły przepuszczenia przez swoje terytorium zmierzających w naszym kierunku sił niemieckich..

Święta Kinga byłą węgierską księżniczką która przybyła do Polski mając zaledwie pięć lat aby zostać narzeczona, a kilka lat później żoną księcia Bolesław Wstydliwego. Według legendy przed wyjazdem z rodzinnych Węgier poprosiła swojego ojca o to aby w posagu zamiast złota i kosztowności podarował jej kopalnię soli a do solnego szybu wrzuciła swój pierścień zaręczynowy. .

W podróż do nowej ojczyzny zabrała ze sobą węgierskich górników którzy w krótkim czasie znaleźli w pobliżu Krakowa solne złoża. W pierwszej wydobytej w najstarszej polskiej kopalni soli w Bochni bryle znaleziono pierścień księżnej. Legenda legendą ale sprowadzenie przez Kingę do Polski węgierskich górników którzy przyczynili się do znacznego rozwoju kopalni w Bochni i Wieliczce jest przez historyków potwierdzone.

Elżbieta Łokietkówna, córka polskiego księcia Władysława Łokietka i siostra króla Kazimierza Wielkiego była węgierską królową, zoną potężnego władcy Karola Roberta. Podobno ogromny szacunek na królewskim dworze zyskała sobie kiedy podczas zamachu którego dopuścił się jeden z węgierskich mo nakładców uratowała życie swojego małżonka zasłaniając go własnym ciałem tracąc przy tym cztery palce.

Dzięki poważaniu wśród węgierskich i nie tylko dostojników oraz zaufaniu Karola Roberta który często słuchał jej mądrych rad udało jej się wielokrotnie wpływać na losy ówczesnej Europy. Po śmierci polskiego króla Kazimierza Wielkiego który nie pozostawił po sobie syna rządy w Polsce objął jego siostrzeniec a syn Elżbiety, król węgierski Ludwik.

Jednak zaangażowany w sprawy Węgier niedługo po koronacji powrócił doi swojego kraju, a w Polsce pozostawił swoją matkę Elżbietę ustanawiając ją regentką. To znaczy że to ona rządziła w jego imieniu. I radziła sobie z tym świetnie chociaż musiała się mierzyć z licznymi problemami.

.

Ludwik również nie miał syna, miał za to aż trzy córki. W tej sytuacji postarał się o to aby to one przejęły po nim władzę zarówno na Węgrzech jak i w Polsce. Polscy panowie nie byli z tego zadowoleni ponieważ nie było u nas zwyczaju aby na tronie zasiadała kobieta. W końcu jednak, oczywiście nie do końca bezinteresownie wyrazili zgodę i w ten sposób królową Polski mogła zostać Jadwiga. Tak naprawdę zresztą nie królową lecz królem .

Tak, dziś to brzmi trochę dziwnie ale wtedy w Polsce słowo królowa oznaczało u nas jedynie żonę króla która sama do rządzenia prawa nie miała. Więc jeżeli Jadwiga miała rządzić to musiano koronować ją właśnie na króla. Korona węgierska natomiast przypadła jej starszej siostrze Marii.

Pół wieku po śmierci Ludwika Polskę i Węgry znów połączył wspólny władca. Władysław na króla Polski został koronowany mając dziesięć lat. Czy w tym wieku dalibyście rade stanąć na czele całego państwa? Nawet gdyby przygotowywano was do tego od urodzenia byłoby jeszcze za wcześnie. Dlatego postanowiono że w pierwszych latach rządów będzie pomagał mu jako regent kardynał Zbigniew Oleśnicki.

Sześć lat później zmarł król węgierski Albrecht. Już po jego śmierci urodził się jego prawowity syn który zgodnie z ogólnie panującymi zasadami powinien przejąć po nim koronne. Sejm węgierski uznał jednak że nie ma czasu czekać aż malutki królewicz dorośnie. Werom poważnie zagrażali Turcy, dlatego jak najszybciej potrzebny był król który mógłby stawić im czoła. Dlatego podjęto decyzje o przyznaniu węgierskiej korony szesnastoletniemu królowi Polski Władysławowi. Oczywiście nie wszyscy się z tym zgadzali co doprowadziło do paru bardzo ciekawych wydarzeń na których szczegółowe opisywanie niestety nie ma tutaj miejsca. Ostatecznie stanęło na tym że, jakkolwiek pod pewnymi warunkami, wszyscy zgodzili się Władysława za króla węgierskiego uznać.

Natychmiast rozpoczęto przygotowania do wyprawy wojennej przeciwko Turkom która wyruszyła niebawem. Na początku wojska polsko0wegierskie odnosiły sukcesy, potem jednak wszystko poszło nie tak. Okazało się że wojska tureckie są bardziej liczne niż myślano, nie nadeszły obiecane posiłki z Bizancjum a flota wenecka która miała pomagać została przekupiona przez wrogów. Turcy przeprawili się przez czarnomorskie cieśniny i zaatakowali wojska chrześcijańskie pod Warną. Doszło do bitwy w której młody król zginął. Dlatego później nazwano go Warneńczykiem.

No dobrze. Dość tej historii.

Stolicą Węgier jest Budapeszt. Powstał on 250 lat temu przez połączenie trzech oddzielnych miast: Budy, Obudy i Pesztu. Później włączono do niego jeszcze ponad 20 okolicznych miejscowości. Efektem tego jest duży bałagan z nazwami ulic, zdarza się że nawet kilkanaście ulic w różnych częściach miasta nosi tę samą nazwę. Mieszkańcy jakoś sobie z tym radzą dzięki ponumerowaniu dzielnic.

Jak przystało na stolice potężnego niegdyś państwa Budapeszt posiada zamek królewski. Niestety mocno ucierpiał on w czasie drugiej wojny światowej a odbudowa jakoś nie do końca wyszła. Część pomieszczeń odbudowano w zmienionej, lub uproszczonej wersji, części nie odbudowano wcale.

Dumą Budapesztu i symbolem miasta a także całych Węgier jest za to budynek parlamentu. Jest on jednym z największych budynków parlamentów na świecie, ma on 265 metrów długości, to tyle co dwa i pół boiska piłkarskiego. To właśnie w parlamencie przechowywany jest najcenniejszy skarb Węgier korona świętego Stefana którą koronowani byli wszyscy węgierscy królowie

Bardzo znanym, choć wcale nie tak starym zabytkiem jest Baszta Rybacka z której rozciąga się piękny widok na miasto. Została zbudowana w miejsce dawnych murów zamkowych i nazwana na cześć cechu rybaków który dawniej był odpowiedzialny za obronę tej części murów.

Tuż obok znajduje się kościół Macieja. To znaczy oficjalnie jego patronką jest Najświętsza Maria Panna, jednak wszyscy nazywają go od imienia króla Macieja \Korwina który brał tutaj ślub z księżniczką neapolitańską Beatrycze. Wcześniej na króla koronował się w tym samym miejscu Karol Robert. ten sam który był mężem Elżbiety Łokietkówny. W czasie swojej długiej historii kościół kilka razy był odbudowywany po zniszczeniach które nastąpiły z różnych przyczyn.

Na drugą stronę Dunaju możemy przejść mostem łańcuchowym który jest najstarszym mostem łączącym Budę i Peszt.

Tam Aleją Andrassyego dochodzi się do Placu Bohaterów gdzie odbywają się ważne państwowe uroczystości. Stoi tam kolumna zakończona figurą archanioła Gabriela który według legendy ukazał się Stefanowi, pierwszemu królowi Węgier. Obok pomiędzy mniejszymi kolumnami ustawiono posągi przedstawiające wybitne postacie z węgierskiej historii.

Za Placem znajduje się Park Miejski a w nim zamek Vajdahunyad nie podobny chyba do żadnego innego zamku na świecie. Jest po prostu połączeniem wielu węgierskich zamków zbudowanych w różnych czasach i różnych stylach architektonicznych: romańskim, gotyckim, renesansowym i barokowym. Każdy jego element nawiązuje do odpowiedniego elementu jakiejś konkretnej budowli.

Na pomysł zbudowania w ten sposób niezwykłego budynku wpadł architekt Ignac Alpar przy okazji obchodów tysiąclecia powstania państwa węgierskiego. zamek został zbudowany z nietrwałych materiałów takich jak gips, dykta i drewno ponieważ miał pozostać w parku tylko przez krótki czas. Jednak pomysł tak się spodobał mieszkańcom stolicy że trzeba było zbudować go jeszcze raz, tym razem już w trwałej formie.

Nieopodal zamku znajduje się pomnik anonimowego mnicha – kronikarza który żyjąc na dworze jednego ze średniowiecznych królów spisał najstarsze dzieje Węgier (My też takiego mieliśmy, nasz znany jest jako Gall Anonim). Niektórzy wierzą że doi tknięcie tego pomnika powoduje przypływ telnetu literackiego.

Z Budapesztu można dojechać pociągiem lub dopłynąć promem do Wyszehradu – małego miasteczka na północy gdzie w średniowieczu mieściła się siedziba królów węgierskich. Niestety ze świetnego niegdyś zamku dzisiaj zostały tylko ruiny

Węgry nie mają dostępu do morza. Mają za to jedno bardzo duże jezioro które nabywa się Balaton. Nad Balatonem znajduje się wiele popularnych miejscowości wypoczynkowych.

To jaskinia w miejscowości Tapolca w pobliżu północnego brzegu Balatonu. Aby ją zwiedzić trzeba przepłynąć trasę łódką samodzielnie posługując się wiosłem

Jaskiń Węgrzy mają zresztą więcej. Podobno najładniejsze znajdują się w Parku Narodowym Krasu Węgierskiego przy granicy ze Słowacja.

A to już Park Narodowy Hortobagy. Spacerując po rozległej trawiastej równinie zwanej pusztą można podziwiać piękne krajobrazy a także stada ptaków, bydła i charakterystycznych kudłatych świnek rasy mangalica które są jedną z wizytówek Węgier.

Teraz będzie o folklorze. Tradycyjny strój dla pana składa się z białej koszuli, kamizelki oraz spodni, zależnie od regionu ciemnych i zwężanych u dołu albo białych i szerokich. Do tego wysokie buty oraz kapelusz i czasami długi fartuch który z przodu wygląda trochę jak wąska spódnica.

Najbardziej charakterystycznym elementem stroju dla pani jest szeroka spódnica nakładana na kilka sztywnych, krochmalonych halek. Oprócz tego krótka biała bluzeczka na której bardzo często zawiązana jest chusta, fartuszek i wysokie buty podobne do męskich. Młode dziewczęta zaplatają włosy w dwa warkocze które związują u dołu razem. Bardzo różnorodne nakrycia głowy: wianki, chustki i czepce zależą od regionu, wieku kobiety, oraz tego czy jest ona panna czy mężatką.

Najbardziej znanym węgierskim tańcem jest czardasz, który składa się z dwóch części wolnej i szybkiej. W świecie rozsławili go austriaccy kompozytorzy w czasach kiedy Węgry i Austria stanowiły jedno państwo. Czardasza tańczy się w parach. Ale Węgrom nie obce są również tańce wykonywane przez samych chłopców lub same dziewczyny. Chłopcy popisują się swoją sprawnością szybko klaszcząc do rytmu na zmianę pod i nad kolanami, lub wymachując w tańcu kijami. Nie jest to chyba łatwe. Dziewczyny natomiast potrafią tańczyć trzymając na głowach butelki z winem, które wcale przy tym nie spadają. Nie wiem jak one to robią.

Wielu Europejczykom i nie tylko znane są piękne węgierskie hafty

Pierwsza rzecz jaka z Węgrami kojarzy się kucharzom to papryka. Z niej przygotowuje się miedzy innymi węgierską narodową potrawę jaką jest leczo.

Typowe dla kuchni węgierskiej są gulasze i zupy gulaszowe, a także zupa rybna.

Zarówno w restauracjach jak i w ulicznych budkach można kupić langosze, czyli placki z mąki pszennej, drożdży i tłuczonych ziemniaków. Można jeść je na słodko ze śmietaną i cukrem lub na słono z żółtym serem, szynka czy warzywami.

Jeszcze jedna rzecz o której nie można zapomnieć pisząc o Węgrach. Pewna zabawka którą kiedyś zaprojektował pewien węgierski architekt nazwiskiem Ernő Rubik

No i literatura.

Za kilka lat na lekcjach polskiego na pewno usłyszycie o grupie chłopców broniących swojego ulubionego miejsca zabaw i spotkań. „Chłopcy z Placu Broni” Ferenca Molna są u nas lekturą.

„Tajemnica Abigel” Magdy Szabo to trochę taka węgierska wersja Małej Księżniczki. W czasie drugiej wojny światowej wychowywana przez ojca Gina zostaje wysłana do prestiżowej pensji dla dziewcząt. Nie mogąc znieść panujących tam surowych reguł oraz ciągłej dokuczliwości ze strony koleżanek podejmuje nieudaną próbę ucieczki. Ojciec decyduje się w największej tajemnicy wyjawić jej prawdziwy powód dla którego musi tam zostać. Jest jednym z przywódców tajnego ruchu oporu działającego na rzecz poddania się i wycofania z wojny aby ocalić jak najwięcej osób. Przez cały czas jemu i jego rodzinie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Pensja jest jedynym miejscem gdzie jego córka w razie wykrycia spisku jest bezpieczna. Gina rozumie że musi jakoś przetrwać w nieprzyjaznej szkole. W szkolnym ogrodzie stoi tajemniczy posąg Abigel który podobno odpowiada tym którzy wrzucą list do trzymanego przez nią naczynia.