Japonia znajduje się na samym wschodnim krańcu Azji. To znaczy na mapie Azji najdalej jak się da w praw. Kraj położony jest na wyspach. Tych wysp jest aż około czterech tysięcy ale tylko ponad pięćset z nich jest zamieszkanych. Cztery wyspy są zdecydowanie większe od innych i nazywają się Honsiu, Hokkaido, Kiusiu i Sikoku


Flaga Japonii przedstawia czerwoną kropkę na białym tle która ma wyobrażać wschodzące słońce.
Japonia to kraj bardzo od nas odległy, Nic więc dziwnego że ludzie myślą tam w trochę inny sposób niż u nas i niektóre rzeczy mogą wydawać się nam dziwne.
Tradycyjną japońską religią jest shintoizm. Jego wyznawcy wierzą że wszędzie w przyrodzie pełno jest duchów zwanych kami które towarzyszą wszystkim żywym istotom a nawet martwym elementom przyrody i wskazują im drogę. Przyroda dąży do harmonii i równowagi i o tym powinien pamiętać człowiek jako jej element.


W kulturze japońskiej niezwykle ważną sprawą jest szacunek. Tradycja nakazuje okazywać go każdemu i przy każdej okazji, szczególnie osobom starszym od siebie lub na wyższych stanowiskach. Szacunek należy okazywać również przeciwnikowi. Wiedzą o tym fani japońskich kreskówek o piłce nozne takich jak Kapitan Tsubasa lub Inazuma Eleven
Jednym ze sposobów okazywania szacunku są wymieniane przy każdej okazji ukłony. Łatwo przy tym popełnić gafę ponieważ istnieją bardzo szczegółowe i skomplikowane zasady na temat tego kto komu kiedy i jak powinien się kłaniać. Inaczej kłania się pan, inaczej pani, inaczej osoba młodsza a inaczej starsza, inaczej pracownik a inaczej szef. Inaczej kłaniamy się na powitanie, na pożegnanie, kiedy chcemy kogoś o cos poprosić lub za coś przeprosić. I tak dalej.
Sposób myślenia Japończyków cechuje minimalizm. Chodzi o to aby przekazać jak najwięcej pokazując jak najmniej. Obce jest im popisywanie się i robienie różnych rzeczy na pokaz. Za to każda najmniejsza rzecz, obraz czy gest może mieć bogate symboliczne znaczenie.

Dla Japończyka dobro grupy jest zawsze ważniejsze niż dobro konkretnych osób. Nie ma problemu z podporządkowaniem się regułom, jest skłonny do poświęceń jeśli wymaga tego wspólne dobro.

Religijność japońska wygląda inaczej niż nasza. Wyznawanie jednej religii wcale nie przeszkadza Japończykowi w równoczesnym wyznawaniu innej a nawet kilku innych. Dlatego bardzo wielu Shintoist jest jednocześnie buddystami a czasem i chrześcijanami.
O historii Japonii nie będzie tutaj dużo. Trzeba jednak wiedzieć że jest to kraj o bardzo długiej i bogatej tradycji. Początki państwa japońskiego datuje się na V-VI wiek. To znaczy ze jest ono dużo młodsze niż Egipt czy Grecja, ale sporo starsze od Polski.
Ostatnie kilkaset lat w dziejach Japonii przebiegało dość nietypowo. Ale od początku. Zaczęło się ponad 400 lat temu kiedy na Wyspy Japońskie zaczęli docierać europejscy kupcy i misjonarze, przede wszystkim Hiszpanie i Portugalczycy. .Na początku Japończycy przyjmowali ich życzliwie i nie mieli nic przeciwko ich wizytom

Z czasem to się jednak zmieniło. A to dlatego że zaczęto coraz bardziej dostrzegać że szerzona przez przybyszów wiara religia chrześcijańska zaczyna zagrażać wewnętrznemu porządkowi państwa. Misjonarze głosili że wbrew temu w co w Japonii powszechnie wierzono cesarz wcale nie jest bogiem więc nie jest najgorszym złem buntowanie się przeciwko jemu i jego dostojnikom. Opowiadali o buntach i zamieszkach jakie czasami wybuchały w ich krajach. Poza tym dwór cesarski i pełniący bardzo ważną rolę w państwie wysocy dowódcy wojskowi zwani szogunami byli zaniepokojeni tym co opowiadali im również pojawiający się czasem w Japonii Anglicy i Holendrzy o tym jak Hiszpanie i Portugalczycy zachowywali się w swoich koloniach w Ameryce gdzie kiedy tylko poczuli się trochę pewniej siła podporządkowywali sobie istniejące tam wcześniej państwa.
Miarka przebrała się zupełnie po powstaniu na półwyspie Shimabara gdzie chrześcijańscy chłopi zbuntowali się przeciwko miejscowym panom i bronili się na tyle skutecznie że w walce z nimi musiała pomóc cesarska armia która na dodatek poniosła dotkliwe straty.

Postanowiono wtedy wygnać z Japonii wszystkich obcokrajowców i pod żadnym pozorem nie wpuszczać więcej nikogo z zewnątrz. Również Japończycy dostali całkowity zakaz opuszczania kraju. Za naruszenie nowych praw groziły najsurowsze kary. Pozostało co prawda kilka miejsc gdzie wciąż można było handlować z obcymi ale było ich naprawdę niewiele a poza tym aby brać udział w takiej wymianie trzeba było mieć specjalne pozwolenie o które było niezwykle trudno.
Tak pozostało na około 250 lat aż wreszcie do otwarcia swoich portów siła zmusili Japończyków Amerykanie grożąc użyciem przeciwko nim nowoczesnej broni jaką Japończycy nie dysponowali.

Widząc zachodni świat pełen nieznanych im wynalazków Japończycy postanowili szybko się do niego upodobnić. Przez kolejne kilkadziesiąt lat pracowali nad tym bardzo intensywnie. Podróżowali, podpatrywali, uczyli się. Przeprowadzili szereg poważnych reform, rozwijali przemysł i naukę. .
Nie wiem czy tak gwałtowne zmiany byłyby możliwe w kraju o europejskim sposobie myślenia. Pewnie niedługo trzeba byłoby czekac na pojawienie się niezadowolonych Jednak w Japonii wśród ludzi przyzwyczajonych do posłuszeństwa i nastawionych na działanie dla dobra wszystkich udało się w bardzo krótkim czasy doścignąć a nawet prześcignąć przynajmniej niektóre kraje europejskie i azjatyckie. Jako nowoczesne państwo, wyposażone w najnowsze wynalazki i broń Japończycy poczuli się na tyle silni że zaczęli wdawać się w coraz śmielsze dyskusje ze światowymi mocarstwami a potem w zbrojne konflikty. Szybko okazało się że potrafią być bardzo groźnym przeciwnikiem. Poważnie dali się we znaki Chińczykom a nawet wygrali wojnę z Rosją.
Japończycy brali udział w I wojnie światowej po stronie państw alianckich (Wielkiej Brytanii, Francji, Rosji i Stanów Zjednoczonych) i udało im się opanować niemieckie posiadłości na półwyspie Szantung w Chinach. Niewiele później zaczęło Krakow surowców dla rozwijającego się przemysłu i Japonia zaczęła szukać ich w Chinach co nie spodobało się Stanom Zjednoczonym. Zaczęto się więc rozglądać za sojusznikami przeciwnymi Stanom i w ten właśnie sposób doszło do podpisania sojuszu z Niemcami i Włochami i wplatania Japonii w II wojnę światową [po ich stronie.
I znowu zaczyna się pisanie o trudnych sprawach o których jednak wiedzieć by się przydało. Japończycy zaskoczyli Amerykanów niespodziewanym lotniczym atakiem na ich nasze Pearl Harbour na Hawajach i jeszcze przez jakiś czas odnosili sukcesy ale potem zaczęło im iść coraz gorzej. Pomimo to nie myśleli o poddaniu się, nawet kiedy usłyszeli o kapitulacji Niemiec.
Wówczas Stany Zjednoczone zdecydowały o użyciu przeciwko Japończykom nowej skonstruowanej prze nich potężnej broni. Nawet kiedy bomba atomowa zupełnie zniszczyła miasto Hiroszima cesarz i generałowie nie ustąpili w nadziei ze Amerykanom udało się wyprodukować tylko jedną taką bombę. Poddali się dopiero po tym jak druga bomba spadła trzy dni później na miasto Nagasaki. Ataki w Japonii były jedynym w historii przypadkiem użycia przeciwko komukolwiek broni atomowej.

Dziś w odbudowanej Hiroszimie znajduje się Park Pokoju. Znajduje się w ni dzwon w który może uderzyć każdy kto chce zaprotestować przeciwko prowadzeniu wojen. Płonie tam też Płomień Pokoju który ma być podtrzymywany przez cały czas tak długo jak istnieje na świecie jakakolwiek broń atomowa. Jest tam tez pomnik który nam może nieco przypominać krzyż ale z bliska byłoby widać że przedstawia on dziewczynkę przyczepioną do skrzydeł żurawia. Jest poświęcony małej dziewczynce która ciężko zachorowała na skutek promieniowania i aby wyzdrowieć zaczęta robić z papieru żurawie wierząc w legendę mówiącą o tym że kto zrobi ich tysiąc będzie już zawsze szczęśliwy. Tysiąca zrobić nie zdążyła. Dokończyli za nią przyjaciele.



Dobrze, ale dość tych smutnych rzeczy. Może teraz o atrakcjach turystycznych.

Stolica Japonii jest Tokio. To bardzo duże miasto, obecnie największe na świecie. Ta wysoka budowla to wieża telewizyjna Tokio Skytree, drugi najwyższy budynek na świecie.
To pałac cesarski w Tokio. A właściwie tylko jeden z kilkunastu budynków kompleksu pałacowego. Oprócz rezydencji cesarza mieszczą się tam budynki urzędowe, świątynie, muzeum, sala koncertowa i piękne ogrody. Wcale nie jest tak stary jak mogłoby się wydawać (Tokio zostało stolicą niewiele więcej jak 150 lat temu) ale przy jego budowaniu zachowano tradycyjne formy architektoniczne.

Część kompleksu można zwiedzać, na co dzień, choć tylko z przewodnikiem i po uzyskaniu specjalnej przepustki, cześć natomiast jest otwierana tylko dwa razy do roku: w urodziny cesarza które są w Japonii świętem narodowym oraz w Nowy Rok.

W Tokio jest wiele pięknych świątyń, ciekawych muzeów oraz zachwycających parków i ogrodów. A jednak miejscem chyba najczęściej wspominanym we wszystkich przewodnikach i blogach jest…przejście dla pieszych w dzielnicy Shibuya znane jako najbardziej zatłoczone skrzyżowanie świata.
W Japonii chcą przejść na drugą stronę skrzyżowania nie trzeba tak jak u nas obchodzić go w kółko kilka razy czekając na światła. Jest tam zwyczaj że wszystkie światła na całym skrzyżowaniu zmieniają się jednocześnie a wtedy piesi mogą swobodnie wejść na jezdnię w dowolnym miejscu i iść w dowolnym kierunku.
Dzielnica Harajuku to ulubione miejsce młodzieży. Miejsce gdzie nikogo nie zdziwi jeśli będziesz chodzić po ulicy w przebraniu swojego ulubionego bohatera z filmu lub komiksu. Można tam również bez problem takie stroje kupić.


Niedaleko Tokio znajduje się święta góra Fudzi czynny wulkan który przez wieki fascynował malarzy i poetów
A to już Kioto, dawna stolica Japonii. Tokio jest miastem wielkim i bardzo nowoczesnym . Kioto jest dużo mniejsze *chociaż i tak wielkości Warszawy) i znacznie bardziej tradycyjne. W najstarszej dzielnicy Gion wśród drewnianych uliczek można jeszcze dziś spotkać prawdziwą gejszę. Gejsze były od wieków ważną częścią japońskiej kultury. To kobiety świetnie wykształcone w kwestiach tradycyjnej japońskiej kultury a zwłaszcza tańca, śpiewu, gry na tradycyjnych instrumentach oraz sztuki miłej rozmowy których podstawowym zadaniem jest umilanie czasu gościom


To stary pałac cesarski w Kioto oraz zamek Nijo, dawna siedziba szogunów.


Kioto słynie również z zabytkowych świątyń buddyjskich. Należą do nich Złoty Pawilon i Srebrny Pawilon. Obie zostały zbudowane jako miejsca wypoczynku dla szogunów a dopiero p[o ich śmierci zamienione na świątynie. Ściany Złotego Pawilonu rzeczywiście pokryte są płatkami złota. W przypadku Srebrnego Pawilonu jego budowniczy, w również miał zamiar pokryć ściany srebrem ale musiał z niego zrezygnować z powodu wybuchu wojny. Oba budynki są otoczone pięknymi ogrodami.


Również w Kioto znajduje się kompleks świątyń Fushimi Inari poświęconych Inari – bóstwu ryżu, rolnictwa, urodzaju i pomyślności Do głównych budynków prowadzą ścieżki nad którymi ustawiono setki czerwonych bram tori ufundowane przez wiernych w podziękowaniu za otrzymane łaski. .


Teraz będzie szybki przegląd tego z czym jeszcze kojarzy się Japonia. No…jest tego sporo.
Samuraje, czyli dzielni japońscy rycerze. A jak już było napisane powyżej w Japonii czasy rycerzy utrzymały się o kilkaset lat dłużej niż u nas. Samuraj miał zaszczyt i obowiązek noszenia dwóch mieczy| dłuższego czyli katany i krótszego czyli wakizashi. Miecz samuraja był dla niego świętością której trzeba było bronić za wszelką cenę i pod żadnym pozorem nie mógł być wyjmowany bez potrzeby. Samuraj był zobowiązany do kierowania się w życiu kodeksem samurajskim zwanym bushido. którego zasady były podobne do tych zawartych w naszej regule rycerskiej. Japoński rycerz musiał być nie tylko odważny, honorowy i posłuszny swojemu panu ale był także zobowiązany do prawdomówności i opiekowania się słabszymi. Miał stanowić wzór uprzejmości i wrażliwości na dobro i piękno. .



Ale czasami nawet samuraje byli bezsilni w walce z cichymi wojownikami ninja. Potrafili przemykać niezauważeni jak cienie, świetnie się maskować i wtapiać w tłum. Oczywiście nie zawsze nosili czarne stroje i maski, wtedy łatwo zostaliby rozpoznani.
Ich głównym zadaniem było zbieranie ściśle chronionych informacji ale bywało że dostawali od swoich panów polecenie zaatakowania kogoś z zaskoczenia. Sprawnie posługiwali się różnymi rodzajami broni i znali różne techniki walki. Były wśród nich również kobiety.
Kimono. To najbardziej tradycyjny japoński strój, który zakłada się do dziś na uroczyste okazje. Są różne rodzaje kimon które dobiera się w zależności od sytuacji i pory roku. Dziś w kimonach częściej widuje się panie ale oczywiście istnieje też wersja dla panów. Ubieranie kimona to sprawa o wiele bardziej skomplikowana niż założenie koszulki i spodni czy spódniczki. Podobno osoba która ma już pewną wprawę jest w stanie założyć ten strój w około 20 minut. Początkującym może to zająć o wiele dłużej. Tradycyjne ubieranie kimona to przykład typowego japońskiego myślenia. Zakładając poszczególne elementy stroju (niektóre tylko na chwilę, pomocniczo a celu na przykład ułatwienia założenia innych) wykonuje się bardzo wiele ruchów z których każdy musi być wykonany w ściśle określony sposób nie mówiąc o kolejności i każdy posiada głębokie symboliczne znaczenie.



Sumo czyli narodowy japoński sport. Niby zasady są proste. Dwóch zawodników walczy ze sobą na glinianym podeście zwanym dohyo. Właściwym miejscem walki jest koło wyznaczone przy pomocy powroza ze słomy ryzowej. Przegrywa ten kto albo wyjdzie poza koło albo dotknie podłoża jakąkolwiek częścią ciała inna niż stopy. Ale…nie byłaby to Japonia gdyby to było ta łatwo. Zawodnicy sumo są w Japonii bardzo ważnymi i znanymi osobistościami. Są zobowiązani do przestrzegania szeregu zasad. Dotyczą one nie tylko treningów i specjalnej diety która pozwala im zachować charakterystyczną hmm… bardzo wysportowaną sylwetkę ale przede wszystkim przykładnego stylu życia.
Podczas samych zawodów każda walka poprzedzona jest częścią ceremonialną która trwa najczęściej dłużej niż sam pojedynek. Najpierw wchodzący na dohyo zawodnicy są odpowiednio zapowiadani przez specjalnego śpiewaka, potem wykonują symboliczne gesty wyrażające szacunek do przeciwnika i odpędzających złe duchy.
Równie ważną postacią jest sędzia. Ma on na sobie tradycyjny strój pod którym ukryty jest sztylet, który według tradycji ma się mu przydać gdyby został złapany na oszukiwaniu. Spokojnie, dziś jest to już tylko taki zwyczaj. Jakkolwiek w dalszym ciągu niesprawiedliwy sędzia musi się liczyć z bardzo poważnymi konsekwencjami, Dlatego w sumo, w przeciwieństwie do piłki nożnej sędziowie mylą się bardzo rzadko i bardzo się starają aby co do ich decyzji nikt nie miał żadnych wątpliwości. W każdej niejasnej sytuacji, a takich nie brakuje, sędzia główny zaprasza na dohyo swoich pomocników którzy odbywają z nim krótką naradę stojąc w kręgu i trzymając się za ramiona.


Ten fragment dedykuję tym którzy uważają że nauka pisania w polskiej szkole jest trudna. Niech cieszą się że nie chodzą do szkoły japońskiej. Japończycy posługują się na co dzień aż trzema alfabetami. Hiragana i katagana to alfabety sylabiczne, to znaczy ze każdy znak odpowiada w nich nie jednej głosce lecz sylabie. Dlatego w każdym z nich jest o wiele więcej liter niż z naszym alfabecie łacińskim. Na dodatek sylab jest i tak więcej niż liter w tych alfabetach więc trzeba radzić sobie z tym przy pomocy dodatkowych zasad pisowni. Ale prawdziwy koszmar to kanji, w którym każde słowo jest wyrażane osobnym znakiem. A ile jest słów w języku możecie sobie wyobrazić. Przeciętnie wykształcony Japończyk zna około 3000 znaków kanji. Od specjalistów wymaga się dużo więcej.
Dlaczego Japończycy wciąż używają kanji? Nie tylko z powodu przywiązania do tradycji. Język japoński należy do języków tonicznych, to znaczy takich gdzie znaczenie słowa zależy nie tylko od występujących w nim głosek ale również od wysokości jego wypowiadania. Z naszego punktu widzenia Japończycy nie mówią lecz śpiewają. W wielu wypadkach słowa złożone z tych samych głosek mają zupełnie różne znaczenie w zależności od wysokości tonu. Dlatego tak trudno jest to zapisać alfabetem którego znaki odpowiadają dźwiękom. jakoś poradzili sobie z tym problemem mieszkańcy Wietnamu czy Tajlandii którzy również mówią językami tonicznymi. Japończycy wola jasne znaki kanji niż doszukiwanie się malutkich kropek i kresek określających tony. Oto hiragana, katagana i niekytóre znaki kanji. .




Ceremonia parzenia herbaty. Co może być skomplikowanego w parzeniu herbaty? U nas nic, ale nie w Japonii. Wystarczy powiedzieć że pełny ceremoniał trwa około czterech godzin. Obecnie na pokazach najczęściej prezentowana jest jednak tylko jego finałowa część w trakcie której herbata zostaje w końcu zaparzona.
Oczywiście wykonuje się przy tym całe mnóstwo ruchów i gestów z których każdy ma określone znaczenie. W skrócie chodzi w tym wszystkim o wzajemne przekazanie sobie wyrazów szacunku przez gospodarza i gości, odpędzenie złych duchów oraz pochwalenie ładu panującego w przyrodzie.
Japonia nazywana jest krajem kwitnącej wiśni. Kwiat wiśni to bardzo ważny symbol w japońskiej kulturze Kwiaty wiśni pojawiają się niedługo po przyjściu wiosny, i swoim pięknem zachwycają oczy i przynoszą radość. Są jednak bardzo delikatne, kwitną krótko i opadają unoszone przez wiatr. Ostrzegają prized ulotnością ludzkiego życia, i zbytnim przywiązywaniem się do rzeczy materialnych, Uczą cieszenia się chwilą i nie przejmowania tym co niepotrzebne. Symbolizują tez odmłodzenie, odrodzenie, nowy początek.


A teraz już naprawdę w skrócie, bo to wszystko już znacie.

Origami tak naprawdę pochodzi z Chin ale Japończycy tą sztukę rozwinęli i udoskonalili. W języku japońskim papier oznacza się tym samym słowem co bóstwo. Więc formowanie z papieru wizerunków żywych istot było kiedyś czynnością czynnością bliską religii. Niektóre figury origami wiążą się z głęboką symboliką jak na przykład żuraw.

Ikebana to sztuka układania kompozycji roślinnych. Oczywiście każdy element kompozycji, jego wysokość, długość , miejsce i sposób ułożenia ma określone znaczenie.

Będąc przy roślinach dobrze wspomnieć tez o sztuce hodowania miniaturowych drzewek bonsai.


O tym że manga to więcej niż komiks fanów gatunku nie trzeba przekonywać. Czy wiecie .ze wydawcy najbardziej szanujący japońską tradycję nawet w tłumaczeniach zachowują układ w którym czyta się od ostatniej strony do pierwszej i od prawej strony do lewej.
Kanzashi. Popularna również w Polsce sztuka robienia kwiatów z jedwabnych lub satynowych wstążek Nie jest to skomplikowane ale raczej nie polecam osobom w waszym wieku ponieważ każdy kawałek wstążki trzeba opalić przy pomocy świeczki lub zapalniczki ;przy czym poparzyć sobie palce jest bardzo łatwo.




Sushi. No cóż, jedni lubią inni nie. Kuchnia japońska ma swoja specyfikę. Nie każdy łatwo przekonuje się do surowych ryb czy owoców morza i wodorostów. W Japonii przed rozpoczęciem posiłku w towarzystwie tradycyjnie wypowiada się formułkę będącą podziękowaniem dla wszystkich którzy włożyli swoją pracę w przygotowanie dania, czyli kucharzy ale tez na przykład rybaków, rolników. .
automaty. Podobno w Japonii można spotkać je wszędzie i kupić w nich dosłownie wszystko.


Kosze na śmieci. W przeciwieństwie do automatów trafić na nie bardzo trudno. Mimo to ulice japońskich miast są bardzo czyste. Japończycy są przyzwyczajeni do noszenia swoich śmieci ze sobą i wyrzucania ich w domu. A turyści? Tych których nie przekonuje troska o środowisko przekonują bardzo wysokie kary za śmiecenie.
Hotele kapsułowe. Po co komuś kto spędza w hotelu tylko noc cały pokój? Według Japończyków wystarczy miejsce do spania w specjalnej kapsule i ewentualnie mały telewizor który tez się w niej mieści. Na szczęście nie wszystkie hotele w Japonii tak wyglądają.


Pociągi shinkansen są dwa razy szybsze od naszego pendolino, idealnie punktualne i podobno w. ogóle nie czuje się ani nie słyszy ż jest się w drodze. Nie słyszy się zresztą w ogóle nic ponieważ pasażerowie są proszeni o powstrzymanie się od głośnych rozmów aby nikomu nie przeszkadzać.
Japońskie sztuki walki. Niezorientowani często mylą je z chińskimi. Nie do końca się mylą ponieważ najstarsza z nich, karate, powstała na graniczącej z Chinami wyspie Okinawa kiedy jej mieszkańcy pozazdrościli Chińczykom podpatrzonego u nich kung-fu i wzorując się na nim stworzyli podobną sztukę. Oczywiście był to bardzo długi, trwający kilka setek lat proces.

Bardziej japoński rodowód ma dużo młodsze ju-jitsu na podstawie którego ponad sto lat temu mistrz Jigoro Kano stworzył judo. Jego celem było opracowanie systemu pozbawionego elementów mogących zagrozić życiu lub zdrowiu, przeznaczonego do uprawiania jako system samoobrony lub sport. Był miłośnikiem sportowej, bezpiecznej rywalizacji i przez wiele lat aktywnym członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
I jeszcze… To wszystko również Japonia.

